piątek, 7 października 2016

Lekkie skłonności filosemickie idą w parze z irracjonalną idealizacją pewnego środka komunikacji miejskiej w tym tekście bogatym w bezsens, ale i miłość

Ahoj!

Przezacne istoty, tego pięknego wieczoru [tu, w razie potrzeby, wstaw odpowiedniejsze określenie pory, w jakiej przyszło Ci natknąć się na wywody pewnego dziwnego stworzenia o interesujących tradycjach interpunkcyjnych] będziecie mieli do czynienia z Bukwą o sercu otwartym jak autostrada.
No wiecie.
My heart is like an open highway
Like Frankie said I did it my way!
I te sprawy.
(It's my life było jedną z moich ulubionych piosenek w okolicach czwartej klasy szkoły podstawowej).
W skrócie: moja heroiczna, acz dość niezdarna walka o utrzymanie miejsca swego zamieszkania w sekrecie zakończyła się totalnym fiaskiem.
Oto oczom Waszym ukazuje się bowiem...
*napięcie*
*wielokropki*
*gwiazdki*
*szalony; średnik; ni; z; gruszki; ni; z; pietruszki;*
*co jest*
5 Bardzo Subiektywnych I Absolutnie Antymerytorycznych Powodów, Dla Których Warszawa To Całkiem Fajne Miasto! W skrócie 5BSIAAPDKWTCFM.