sobota, 24 maja 2014

Popękana, spieczona skórka kiełbasy z grilla, czyli improwizując też można jednak pisać

Hej!
Ostatni post, ten, w którym byłam zdołowana, nie został przyjęty zbyt entuzjastycznie (hmmm...), co ostatecznie mogę zaakceptować. Łaskawie. Ale no, kurza stopa, też muszę czasem się zmartwić. Czasem. Ba.
Ale do rzeczy, do rzeczy!
No więc muszę Was powiadomić o dwóch strasznych rzeczach. Którą chcecie usłyszeć przeczytać najpierw?
No to robimy ankietkę, o tu, z boczku! Dalejże!
Właźcie, właźcie.

wtorek, 20 maja 2014

Czy wy też...

... umiecie tak głośno ze sobą nie rozmawiać?

Wciąż się kłócę.
Właściwie, to wszyscy ludzie wciąż się kłócą.
Prowadzą ze sobą bezsensowne wojny, przez które tylko giną inni. Winni inni też. Ale głównie ci niewinni.
Bez przerwy trwa niekończący się łańcuch frustracji.




♠ ♠ ♠




Blog - zaniedbany.
Pogoda - gorooooooooooooooonc.
Ja - jeszcze żyję.




Jutro nie będę taka ponura.




Ostatecznie, jak mogę być ponura przy takim słońcu? ^○-○^ Kot w okularach. A co.


I tak bardzo artystyczna benzyna na deser.

Wasza
Bukwa
forever

No oj, no gorąco mi i zmęczona jestem, i tyle. Nic się nie dzieje.